Co robić, gdy jesteś martwa od środka?

kim-jestes

Masz wrażenie jakbyś żyła życiem kogoś, kogo nawet już nie znasz.  Martwa od środka, tak jakby życie straciło cały swój smak. Otoczenie wydaje Ci się znajome, ale Ty sama sobie wydajesz się obca.

Szukasz sposobu, by to wszystko rozgryźć, ale pogrążasz się  w tym jeszcze bardziej. Kończysz dzień z myślą, że już nic więcej na Ciebie nie czeka.

Parę lat temu doszłam do miejsca w którym wszystko wydawało się walką i zmaganiem. Im bardziej starałam się poprawiać wszystko wokoło, pogrążałam się jeszcze bardziej. Zaczęłam doświadczać wielkiej pustki. Zamroziłam w sobie tyle uczuć, że nawet zapomniałam jak to jest płakać.

Jeśli i Ty znajdujesz się teraz w podobnym miejscu, zebrałam dla Ciebie kilka wskazówek, które możesz wypróbować, by znów rozbudzić w sobie iskrę życia.

NB1

Pierwszy krok to przyznanie się przed samą sobą, że jesteś w miejscu w którym nie chcesz być. Pomimo, że myśli prowadzą Cię do szukania winnych, do długich analiz, dlaczego jesteś tu, a nie gdzie indziej, pamiętaj, że w głowie nie odnajdziesz tego czego pragniesz.  Im bardziej starasz się wymyślić rozwiązanie, nawet proste rozwiązania się nie pojawiają. Zastanawiając się nad tym co dalej, wzbudzasz w sobie jeszcze większy opór i jeszcze bardziej ukrywasz się w swojej skorupie. Wystarczy twoja świadomość, że zamroziłaś w sobie uczucia. Ciągłe rozmyślania wyczerpią Cię jeszcze bardziej (na to przyjdzie czas później).

nb2

Pustka świadczy o tym, że bardzo oddaliłaś się od siebie. Im dalej od siebie jesteś tym większa powstała rana.  To oznacza, że powrót do zdrowia będzie trwał dłużej. To jest czas rekonwalescencji a nie rozwiązywania wszystkich problemów, które wydaje Ci się że musisz teraz rozgryzać. Teraz celem jest rozbudzenie samej siebie. Kiedy ja byłam w tym stanie powiedziałam do siebie “Wiem, że są różne sprawy, które chciałabyś zmienić i relacje które chcesz wzbogacać, ale jeśli teraz nie skupisz się na chwili obecnej, na dostarczaniu sobie drobnych przyjemności nie będziesz miała siły, by wprowadzić jakiekolwiek zmiany”. Moim celem stało się mówienie tak, gdy myślę tak i mówienie nie, gdy myślę nie. Zacznij od bycia autentyczną.

nb3

Przyjrzyj się dominującym myślom o twojej sytuacji.”Pogubiłam się i nie wiem co zrobić. Nie wiem jak to zmienić.” Ta opowieść jest dla Ciebie prawdziwa, ale sprawia, że kręcisz się w koło. Znajdź myśl, która daje Ci ulgę, która nie ciągnie cię w dół. Taka, która zmniejsza opór. “Będąc w takim stanie, nie znajdę rozwiązania. Wzmacniając mój opór oddalam się od siebie jeszcze bardziej. Skupię się teraz na odkryciu tego, co sprawia mi radość i tylko tego będę się trzymała”.

nb4

Nie myśl o tym czy możesz zacząć od nowa. Zacznij z tym co masz. Zacznij od tego wobec czego nie odczuwasz oporu, od tego co przychodzi Ci lekko. Co w tym momencie jesteś w stanie osiągnąć? Zejdź z konia na którym jedziesz, który prowadzi Cię po ścieżce starych schematów. Pokaż mu nową drogę i wytrwale prowadź go na niej przez kolejne miesiące. Ja w tym czasie tańczyłam codziennie, pozwalałam sobie przeżywać emocje,gdy się pojawiły, skupiłam się na rozbudzaniu swoich zmysłów. Skupiłam się na tym jak odczuwałam smaki, wczuwałam się w kontakt z naturą. Uprościłam swoje doświadczenia i to był początek mojej rekonwalescencji. Gdy nabrałam siły wtedy określiłam czego pragnę i tworzyłam plan realizacji.

Daj szansę życiu w sobie, by się rozbudzić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz używać tagów HTML i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

« wstecz