Dlaczego miłość nie wystarczy?

W związku nie chodzi o miłość. 

Na samą myśl coś we mnie zaczyna się burzyć.

Odpala się MÓJ GŁOS WEWNĘTRZNY: Jak to nie o miłość, a o co? Nie po to, tyle lat oglądam filmy o miłości, żeby teraz jej zaprzeczyć. Przecież miłość jest fundamentem związku?

Jakaś część mnie chciałaby się z tym zgodzić, ale życie pozwoliło mi  dostrzec inną wersję prawdy.

Jeśli jeszcze nie masz ochoty wydrapać mi oczu lub spalić na stosie, to będę pisała dalej.

Czy słyszałaś kiedyś kobietę, która ze łzami w oczach mówi “Byłam tak podekscytowana jego potencjałem i zaślepiona miłością, że nie dostrzegałam nic innego”?

Ja słyszałam to nie raz i miałam wątpliwy przywilej być właśnie tą kobietą.

Warto zacząć od definicji miłości.

Kurczę okazuje się, że i tu pojawia się problem, bo każdy ma swoją definicję miłości. Wystarczy posłuchać siebie wzajemnie, a właściwie wsłuchać się w pretensje par. Oto kilka przykładów:

Gdybyś mnie kochał, to …

 

  • zmieniłbyś się dla mnie

 

  • to byś posprzątał sam z siebie, a nie wciąż muszę Cię o to prosić

 

  • to byś na mnie nie krzyczał

 

  • zadbałbyś o nasz związek i liczył się z moim zdaniem

 

  • przytulałbyś mnie częściej.

 

Sama widzisz, że miłość nie gwarantuje nam niczego, bo każdy z nas postrzega ją inaczej. Niektórzy krytykują Cię i poniżają i mówią, że to z miłości i dla twojego dobra.

 

Ja miłością nazywam miks uczuć i oczekiwań. Pragniesz tej osoby w swoim życiu, chcesz dać jej wszystko, co najlepsze ( z twojej perspektywy), martwisz się o nią, wierzysz, że wszystko uniesiecie, bo się kochacie. 

 

Chyba najtrafniej określiła to Temperance Brennan w filmie Kości “Kochasz kogoś, otwierasz się na cierpienie. To smutna prawda. Może złamią ci serce, może złamiesz ich serce i nigdy nie będziesz w stanie spojrzeć na siebie w ten sam sposób. To jest ryzyko. ciężar.Podobnie jak skrzydła mają ciężar, czujemy ten ciężar na plecach, ale są ciężarem, który ma potencjał unoszenia”.

No właśnie potencjał. Okazuje się jednak, że miłość jest jedynie czarującym dodatkiem, który sam nie ma mocy, by zbudować związek  odżywiający całe nasze istnienie.

To skoro miłość nie wystarczy, to na co zwracać uwagę?

 

Oto kilka moich propozycji:

Zamiast patrzeć przez pryzmat miłości (miks oczekiwań i uczuć) spójrzmy na umiejętności, które trzeba do niej dodać, jeśli ma nam wyjść pyszny przepis na związek (to tylko kilka z nich).

Umiejętność patrzenia na to z kim jesteśmy

Wszyscy mamy tendencję do patrzenia na drugiego człowieka przez pryzmat samych siebie. Jeśli Ty jesteś wrażliwa, uczciwa i ważna jest dla Ciebie bliskość, zakładasz, że partner myśli podobnie. To powoduje, że nie widzimy istotnych różnic lub je bagatelizujemy. W efekcie oddalamy się od siebie i wierzymy, że miłość nam pomoże i że znajdzie sposób. 

 

Zachęcam Cię dziś do zadania swojemu partnerowi tych 3 pytań. Pozwolą Ci  one poznać niektóre różnice między wami i paradoksalnie dzięki temu zrobicie pierwszy krok, by wzajemnie się zrozumieć (eliminujecie ból ukrytych oczekiwać).

 

Kiedy czujesz się kochany?

Na co zawsze znajdziesz czas w przeciągu dnia?

Jakie słowa chciałbyś ode mnie usłyszeć, gdy masz jakiś problem?

Umiejętność rozmawiania o trudnościach

 

Wszyscy umiemy rozmawiać, ale niekoniecznie nie raniąc. Same mówienie o uczuciach nie wystarczy. Trzeba wiedzieć jak mówić o tym, co dla nas trudne w sposób, który zbliża. Tego właśnie uczę w Programie Związek od nowa.

Umiejętność brania odpowiedzialności za swoje 100 %

 

Brzmi groźnie wiem. A chodzi tak naprawdę o uznanie, że jeśli masz trudności w kontrolowaniu swoich emocji lub podcinasz sobie skrzydła i partnerowi krytyką, to dajesz z siebie wszystko, by to zmienić. Inwestujesz w swój rozwój, by relacja mogła rozkwitać. Nie bawisz się w grę w obwinianie i wyliczanki, ale robisz swoja robotę. 

 

I oczywiście do tanga trzeba dwojga, czyli tyczy się to dwóch stron, żebyście mogli unosić się nad ziemią (niestety nie każdy chce się zaangażować, ale to nie oznacza, że musimy w tym trwać)

Praktyka współtworzenia

Gdy wspólnie ustalacie i omawiacie priorytety, możecie wtedy z lekkością raz w miesiącu stwarzać plan ich realizacji. Patrząc wspólnie na dwie perspektywy dotyczące tego jak chcecie spędzać wolny czas, jak pomagać sobie w domu (dom to nie związek), jak rozwijać swoją relację…pomoże wam widzieć siebie jako drużynę, jako partnerów, którzy są za sobą a nie w przeciwko sobie

 

Praktyka tych umiejętności  jest wielkim wsparciem dla miłości.

Bez tego i miłość umiera. Ona nie jest samotnym jeźdźcem.

Odżywiają ją ludzie, którzy są gotowi o nią dbać ucząc się nowego i praktykując szacunek, zrozumienie, współtworzenie…

Nie dajmy jej umierać w samotności.

 

One comment on “Dlaczego miłość nie wystarczy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz używać tagów HTML i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

« wstecz