Jak nie reagować na przemoc emocjonalną?

 

Mam wrażenie, że ten artykuł chciał się dzisiaj napisać. Może i śmiesznie to brzmi, ale parę miesięcy temu słuchając wykładów na youtube o fizyce kwantowej uderzyło mnie jedno zdanie “Wszystko jest oddzielnym istnieniem”.

 

Okazało się, że pomysły, które mamy w głowie są też oddzielnymi istnieniami, które się z nami komunikują, byśmy łaskawie wprowadzili je w życie. Przyznam, że sprawia mi wiele radości patrzenie na to w ten sposób…ale Wisłowska do rzeczy.

 

Piszę o przemocy emocjonalnej, bo sama jej doświadczyłam wielokrotnie w życiu i wiem jak trudno jest chwilami mieć pełną świadomość, że osoba, którą kochasz wybiera stosować wobec Ciebie ten rodzaj przemocy.

 

Gdy ktoś podniesie na Ciebie rękę nie masz wątpliwości czym to jest. Jednak, gdy bliska Ci osoba mówi Ci coś negatywnego często i w miarę systematycznie, przeplatając to od czasu do czasu pozytywnymi zdaniami, możesz szybko mieć mętlik w głowie.

 

Gdy rodzic krzyczy na Ciebie i mówi Ci co masz robić, argumentując to miłością do Ciebie, bardzo łatwo jest się w tej sprzeczności pogubić.

 

Co w takim razie nam nie służy, gdy przemoc emocjonalna jest obecna w naszym życiu. 

Dostrzeganie w ludziach jedynie dobra.

 

W tym temacie byłam specjalistką. Chciałam wierzyć, że ludzie są dobrzy z natury i przede wszystkim mają dobre intencje. Niby nic groźnego, a jednak. Okazuje się, że zamykając się na widzenie złośliwości, osądzania, braku życzliwości, faktycznie stajemy się ślepi na jej przejawy.

 

Wciąż odczuwamy jej skutki i coś tam nam nie pasuje, ale znajdujemy tysiąc argumentów, by potwierdzić nasze pierwotne przekonanie, że wszyscy są z natury dobrzy.

 

Wszyscy mamy wolną wolę i rodzimy się z względnie podobnymi ustawieniami początkowymi. Jesteśmy tak samo zdolni do miłości, życzliwości i współczucia, a także jesteśmy zdolni do złośliwości, ignorancji czy stosowania przemocy. I to w każdej chwili życia od nas zależy, którą cechę będziemy wzmacniać i przejawiać.

 

Dlatego ciągłe tłumaczenie naszego otoczenia, że oni nie mieli nic złego na myśli, że to przez ich wychowanie, że mają zły nastrój lub inne jeszcze ciekawsze wymówki, służy jedynie wzmocnieniu naszej bezbronności.

 

Uwaga: Mowa tu o tłumaczeniu przemocy emocjonalnej, która jest nawykiem w relacji, a nie jest wynikiem krótkotrwałego stresu. Każdy z nas czasem bywa nieprzyjemny.

 

Dlatego jak masz ochotę pomyśl dziś nad pytaniem “ Czego nie pozwalam sobie wiedzieć o tej osobie, czego nie chce w niej widzieć?

Nie uczenie się o tym czym jest przemoc emocjonalna.

 

Gdy chorujemy i chcemy się pozbyć bólu szukamy wszelkich materiałów na temat dolegliwości, która nam zatruwa życie. Gdy ciało cierpi łatwiej nam się zmobilizować do pochłaniania książek, do szukania specjalistów i robienia wszystkiego, by sobie ulżyć.

 

W przypadku emocjonalnego bólu sprawa ma się zgoła inaczej. Nie dlatego, że on nam nie doskwiera, ale ze względu na wątpliwości, które w nas wzbudza.

 

Czy faktycznie to jest przemoc? A może to ze mną jest coś nie tak i oni chcą jedynie dobrze? Może się mylę i faktycznie wciąż robię coś źle? Przecież on jest dobrym człowiekiem. Chyba ja to źle odbieram…Tego typu monolog wewnętrzny sprawia, że nie szukamy pomocy.

 

Dlatego warto zwrócić się do siebie tymi słowami “Mam wątpliwości, bo nie znam wszystkich odpowiedzi. Ale jestem zdeterminowana, żeby odkryć, czego doświadczam i znajdę  na ten temat odpowiednie materiały”.

Obwinianie głównie samej siebie.

 

Gdy uczono Cię, że przemoc jest związana z miłością, to z większym prawdopodobieństwem jesteś królową poczucia winy.  Taka korona stoi dumnie również u mnie na półce.

 

Jak ta królowa działa? Oto przykłady:

 

Obwiniamy się, gdy czegoś nie dopilnujemy, mamy wrażenie, że powinnyśmy przewidywać przyszłość i zapobiegać tragediom a już na pewno powinnyśmy się zmienić, żeby innym z nami żyło się lepiej.

 

Jeśli nikogo nie krzywdzisz intencjonalnie,  nie kradniesz, nie zabijasz, nie kłamiesz w żywe oczy, nie stosujesz przemocy, żeby kontrolować innych, to najprawdopodobniej jesteś człowiekiem, który od czasu do czasu popełnia błędy i nie musi brać odpowiedzialności za to, że ktoś Ci zrobił aferę, bo o czymś zapomniałaś.

 

Jeśli masz wątpliwości, co do reakcji drugiej osoby zadaj sobie pomocnicze pytania:

 

Jak jeszcze można zareagować w takiej sytuacji?

 

Co zrobiłaby najbardziej życzliwa osoba na świecie?

 

Czy ta druga osoba zwykle tak reaguje, czy ma  jedynie gorszy dzień?

Zamykanie się bez wsparcia.

 

I nie mówię tu o wsparciu przyjaciół, ale o wsparciu osób, które:

 

Nie są z Tobą związane emocjonalnie i są otwarte, by popatrzeć na dwie osoby w relacji,

 

Nie mają punktu widzenia na temat tego jaka powinnaś być, bo nie mają w tym żadnego interesu,

 

Doświadczyły przemocy i już potrafią ją rozpoznać i mogą Cię tego nauczyć,

 

Potrafią spojrzeć szerzej na sytuację i są zaangażowane, by Ci pomóc odzyskać jasność i odnaleźć swoje odpowiedzi,

 

Wiedzą jak sobie radzić z tego typu przemocą.

 

Czy dasz sobie szansę i poszukasz wsparcia, nawet jeśli po drodze pewne metody nie zadziałają?

 

Ja przeszłam wiele dróg, niektóre mi pomogły, inne wzmocniły brak zaufania do siebie, ale ostatecznie wiem, co jest czym i staram się każdego dnia, patrzeć i dostrzegać wszystko: szczególnie to, czego nie chcę widzieć.

A co u Ciebie się nie sprawdziło, gdy doświadczałaś przemocy emocjonalnej?