Co robić, gdy masz wrażenie że za chwilę eksplodujesz?

blog

 

Znasz te dni, gdy poziom “wkurwu” sięga zenitu. Czujesz się jak chodząca bomba zegarowa, niby bez wyraźnej przyczyny.

Cokolwiek wtedy robisz wydaje Ci się kompletnie bez sensu. Wszystkie cele, które sobie założyłaś masz ochotę wywalić przez okno, a potem upaść na kolana i wyć do księżyca.

Dla odmiany w te dni zamiast natłoku myśli, dominuje jedna uporczywa myśl “Wszystko mnie wkurza” albo “Dajcie wy mi wszyscy święty spokój”…

Starasz się ze wszystkich sił panować nad sobą i powrócić do równowagi emocjonalnej, ale to wprawia Cię w jeszcze większą frustrację.

Mało tego, zaczynasz być zła na  siebie i wyszukujesz wszystkiego, co w twojej ocenie Ci nie wyszło.

“Miałam schudnąć, ale wciąż robię za małe postępy”.

“Zeszła mi wysypka z buzi, ale znowu powróciła. Mam już tego dosyć” itd…

Co w takich chwilach jest jeszcze możliwe?

Co sprawi, że pomimo wichury, będziesz wciąż blisko siebie?

Oto kilka opcji, które mi pomogły, gdy miałam wrażenie, że za chwilę eksploduję.

NB1

Przyjrzyj się jakim problemem żyłaś przez dłuższy czas, próbując znaleźć właściwe wyjście z sytuacji?

Złapałam się na tym, że im dłużej staram się jakiś problem rozwiązać głową i inwestuje w niego wiele energii, bez widocznych rezultatów, w końcu przychodzi dzień rozładowania frustracji. Zobacz jaki problem podtrzymujesz przy życiu już od dłuższego czasu?

Sprawdź też, czy nie zwlekasz z działaniem, bo szukasz jednego idealnego rozwiązania. W prawdzie uczono nas, że są i liczą się tylko dobre odpowiedzi. Sugerowano, że zamiast zadawania pytań i odkrywania możliwości, mamy wierzyć, że istnieje jedna właściwa droga (typu co autor miał na myśli). Jednak, gdy staramy się przewidzieć przyszłość i znaleźć jedno właściwe rozwiązanie problemu, tracimy cenną energię i zamiast jasności, czujemy się jeszcze bardziej zagubione.

Jeśli żyjesz jakimś problemem przez dłuższy czas, zatruwa Cię on od środka i tracisz wiarę w samą siebie, daj sobie tydzień odpoczynku. Zadawaj sobie wtedy kilkanaście razy dziennie to jedno pytanie “ Co jeszcze jest możliwe, czego dotychczas nie brałam pod uwagę?”. Nie czekaj na odpowiedź. Przyjdzie, kiedy najmniej będziesz się tego spodziewała. Taki twój osobisty “Aha moment”.

 

nb2

Czego oczekiwałaś w swoim życiu, ale nie pojawiło się w wyznaczonym przez Ciebie czasie?

Twoja złość może wynikać z faktu, że założyłaś sobie, że coś się wydarzy w wybranym okresie czasu, ale różne czynniki na które nie masz wpływu, oddaliły realizację celu. Jeśli źle sobie radzisz z utratą kontroli, to frustracja będzie naturalną tego konsekwencją. Porzuć na moment wyznaczanie sobie sztywnych deadlinów i pozwól swojej kreatywności zaszaleć. To ona da Ci znać, kiedy twój cel zostanie wypełniony.

nb3

Z czym wewnętrznie zdecydowałaś, że sobie nie poradzisz, a w rzeczywistości możesz sobie poradzić?

Niby wiesz, że coś chcesz, ale wybierasz dokarmiać wymówki. Cóż, ile cennych dni przeżeglowałam na morzu wymówek. Wszystkie wydawały mi się takie racjonalne, ale okazało się, że życie nimi, nie kierowało mnie w objęcia moich prawdziwych pragnień .Nic tak bardzo nas nie ogranicza, niż brak wiary w realizację własnych pragnień i bycia zdolną do  tworzenia własnego życia. Bądź uczciwa wobec siebie i zadaj sobie pytanie “W ilu procentach wierzę, że to czego dla siebie pragnę jest możliwe?” Jeśli tu leży problem, to wystarczy, że wzmocnisz swoją wiarę i za nią pomaszeruje inspiracja.

nb4

Jakie osoby lub zdarzenia uznałaś za potężniejsze od Ciebie?

Jeśli wyciągnęłaś wniosek, że coś lub ktoś ma większą władzę nad Tobą i że sobie z tym nie poradzisz, zaczynasz żyć w ciągłym stanie napięcia. Od czyjego zachowania uzależniłaś swoje szczęście? Możliwe, że żyjesz przekonaniem, że mężczyzna może więcej osiągnąć w biznesie. Może stwierdziłaś, że gdyby nie twoja nadwaga, to zrobiłabyś więcej. To nic innego jak lęk w przebraniu. Prawda jest taka, że jeśli naprawdę Ci na czymś zależy, zawsze znajdziesz sposób.

nb5

Co musiałoby się stać, żebyś zobaczyła, jak wiele znaczy twoje istnienie?

Jeśli żyjesz głównie życiem innych i nie dostrzegasz samej siebie, to potrzebna Ci doza otrzeźwienia.

Przypominaj sobie przez najbliższy tydzień jak ważna jesteś dla świata. możesz czytać sobie te zdania: Jesteś cudem, który istnieje na tej ziemi. Czy pozwolę sobie być tego świadomą? Dziękuję (wstaw twoje imię), że wybrałaś to życie, w tym ciele. Tylko raz mogę być Tobą, z całym potencjałem, który jest częścią Ciebie. Dziękuję, że dostrzegasz, że jest w życiu coś więcej, nawet jeśli inni wokół Ciebie, zdają się temu zaprzeczać. Dziękuję, że się nie poddajesz i że masz odwagę szukać dalej. Dziękuję, że wybierasz dla mnie więcej i że widzisz, że radość i szczęście to kwestia wyboru.

Złość to nic złego, dopóki wykorzystujesz jej energię do poznawania samej siebie a nie do samopotępiania.

Daj znać jak Ci poszło wykorzystanie swojej złości do uhonorowania samej siebie.