Jak poradzić sobie, gdy czujesz się niedoceniona?

niedoceniana2

W wielu poradnikach możesz przeczytać, że receptą na szczęśliwe życie jest pozbycie się oczekiwań. Jeśli przestaniesz oczekiwać bycia docenianą, staniesz się wolna i szczęśliwa.

Jest to jednak tylko część prawdy, która potrzebuje jeszcze kilku składników, by dała nam trwały efekt zadowolenia.

Najpierw jednak przyjrzyjmy się temu, co musi się zadziać, żebyś doświadczyła poczucia bycia niedocenianą.

Dajesz wbrew sobie.

Jeśli kiedykolwiek byłaś nagradzana za robienie rzeczy dla innych, na które nie miałaś ochoty, podświadomie przyjęłaś, że jesteś grzeczną dziewczynką, gdy przymuszasz się do czegoś dla dobra innych. W dzieciństwie zaczyna się to bardzo niewinnie: rodzice proszą byś dała buzi wujowi i złoszczą się na Ciebie, gdy tego nie robisz  przekonując Cię, że sprawiasz wujkowi przykrość. Jeśli podobne zdarzenia miały miejsce, jesteś warunkowana, że sprawiasz przykrość innym za każdym razem, gdy im odmawiasz a także uczysz się, że poświęcenie siebie jest wyżej cenione niż twoja wewnętrzna prawda. Kiedy zaczynasz coś na sobie wymuszać, to żeby czuć się ze sobą dobrze potrzebujesz pochwały. Gdy jej nie dostajesz czujesz się niedoceniona i twoje poczucie winy, że zrobiłaś to wbrew sobie daje o sobie znać.

Dajesz, by być kochaną.

Jeśli starasz się zrobić na kimś dobre wrażenie i stajesz na rzęsach, tylko po to, by poczuć się kochaną, zwiększasz prawdopodobieństwo, że z czasem będziesz czuła się niedoceniana. Zwłaszcza jeśli twoje wysiłki nie są odwzajemniane, albo ty dajesz 100% a zaangażowanie drugiej osoby w relację jest poniżej 30%. Pragnienie bycia kochaną potrafi nieźle namieszać i gdy nie umiemy stawiać granic łatwo padamy ofiarą wykorzystania. Wtedy prócz poczucia bycia niedocenianą odczuwasz też ból bycia niekochaną.

Dajesz z lęku przed odrzuceniem.

Kiedy zanim coś zrobisz, zastanawiasz się czy druga osoba może Cię skrytykować lub odrzucić, częściej wybierasz reakcje, które mogą innych zadowolić, nawet wbrew sobie. Gdy lęk motywuje twoje działania, przestajesz wierzyć w siebie i  prędzej czy później szukasz docenienia na zewnątrz. Pomimo tego, że świadomie wiesz, że daleko Cię to nie zaprowadzi, chwilowa gratyfikacja przynosi Ci ulgę i radość i dlatego poszukujesz jej ze strony tych, których uwagi boisz się utracić.

Dajesz w długoterminowej relacji.

W wieloletniej relacji (partner lub rodzina) obowiązuje prawo przyzwyczajenia do powtarzanych zachowań. To czym na początku partner się zachwycał i doceniał z czasem traktuje jako normę. A prawda jest taka, że w satysfakcjonującym związku trzeba pamiętać o tym, by nasz partner czuł się kochany i zauważany. Gdy relacja staje się zdawczo-odiorcza (zrób to a ja to, odebrałem dzieci z przedszkola) i zaczyna brakować w niej intymności, zaczynasz czuć się niedoceniana i brana za pewnik. A to wszystko gasi wszelką pasję.

Dajesz, ale nie otrzymujesz wiele w zamian.

Jeśli w relacji jesteś matką, opiekunką  kochanką i przyjaciółką, a z drugiej strony od początku relacji otrzymujesz jedynie skrawki uwagi i zaangażowania, po pewnym czasie zaczynasz czuć, że jest coś z Tobą nie w porządku. Myślisz sobie, że nie potrafisz sprawić, by druga osoba Cię pokochała. Czujesz się wtedy niedoceniona i wpadasz w błędne koło zasługiwania sobie na miłość i doświadczania radości, gdy otrzymasz choć kropelkę odwzajemnionej uwagi i troski. Kiedy ją dostajesz zaczynasz ją przeceniać i traktujesz jako pretekst, by trwać w relacji. Gdy znów jesteś odtrącana, poczucie niedocenienia uderza w Ciebie ze zdwojoną siłą.

Kiedy już wiesz w jakich sytuacjach jesteś podatna na poczucie bycia niedocenioną, możesz każdego dnia wkraczać na drogę do zadowolenia.

Oto kompletny przepis na uwolnienie się od potrzeby bycia docenioną:

NB1

Nigdy nie przymuszaj się do robienia rzeczy, które są wbrew Tobie. Jeśli chcesz wesprzeć drugą osobę to daj sobie czas, by wymyśleć przynajmniej 3 różne sposoby, które będą dla Ciebie do przyjęcia i będzie w nich maksimum 20% nieprzyjemnego. Łatwiej jest znieść dyskomfort, gdy komfortu w działaniu jest więcej. Dla przykładu dla mnie 80%przyjemności to pisanie artykułów a 20 %dyskomfortu to strona techniczna.

nb2

Kiedy masz coś zrobić dla drugie osoby zawsze zadaj sobie pytanie ” Czy to co mam zrobić jest wbrew mnie? Czy robię to z lęku przed odrzuceniem? Czy robię to, bo chcę poczuć się kochaną?

nb3

Jak już rozpoznasz własne motywy, będziesz mogła działać z intencja miłości pamiętając, że miłość nie ma nic wspólnego z poświęcaniem samej siebie. Poświęcanie samej siebie to okazywanie sobie i drugiej osobie braku szacunku.

nb4

Teraz możesz zadać sobie takie pytanie: “ W jaki sposób mogę zareagować będąc w zgodzie ze sobą i z szacunkiem wobec drugiej osoby?” Pamiętaj, że szacunek to dawanie w zgodzie ze sobą a także mówienie nie, gdy myślisz nie. Odmowa to też szacunek.

nb5

Wobec kogo nie mieć oczekiwań?

Oczekiwań masz nie mieć wobec osób, które nie chcą lub nie są w stanie dzielić z Tobą swojej pełni. Jeśli ktoś dobrowolnie nie chce angażować się w relację, to nie dawaj z siebie więcej, by zmienił zdanie. Mężczyzna nie potrzebuje byś go przekonywała, że jesteś warta miłości. Miłość dawana jest dobrowolnie. Chęć bycia kochaną przez wszystkich jest wbrew naturze. Nikt nie chce być zmuszany do miłości. 

nb6

Kiedy powinnaś oczekiwać doceniania, bo jest to oznaka zdrowej relacji ze sobą i innymi?

Masz czuć się wartościowa, kochana i zauważana w związkach długoterminowych, które sama wybierasz i w których pragniesz trwać. Tworzenie relacji jednostronnych to poniżanie samej siebie. I jeśli uwierzysz w to, że nie powinnaś mieć oczekiwań i Ty i twój związek stanie się martwy od środka. W relacjach partnerskich miłość romantyczna trwa tylko wtedy, gdy jest odwzajemniona. Bezwarunkowa miłość dotyczy dzieci, świata ludzi, czyli jest postawą. A miłość romantyczna jest mieszanką postawy i emocji, które by trwać muszą być zwielokrotniane.

Jeśli czujesz, że ten artykuł ma wartość, proszę przekaż go dalej tym kobietom, które według Ciebie teraz mogą potrzebować tego najbardziej.

4 comments on “Jak poradzić sobie, gdy czujesz się niedoceniona?

  • Pytanie napisał:

    Mam jedno pytanie: a co jeśli czuję się niedoceniana w pracy, staram się, dwoje troje i pomimo, że wywiąże się z wszystkich obowiązków mam poczucie, że i tak nikt tego nie doceni.
    Zastanawiam się jak sobie z tym poradzić, ponieważ to „zabija” mój zapał do pracy ..to tak jakbym oczekiwała, że wszyscy będą mi dziękować za moją pracę..brzmi śmiesznie…ale tak jest!Jak z tym walczyć?

    Odpowiedz
    • Anna Wisłowska napisał:

      Witaj Beatko. Z przyjemnością nagram Ci poradę video ze wskazówkami i wyślę Ci je na adres email.

      Odpowiedz
  • Ewa napisał:

    Witam serdecznie. Pani Aniu, głupia sprawa, ale muszę się nią podzielić. Mam cudownego męża i synka (2 latka) i do tej pory, tzn. do dziś wydawało mi się, że wszystko jest w naszym małżeństwie w porządku. Dziś jest Dzień Matki i tak się składa, że miałam pewne oczekiwania wobec tego dnia… nie trudno zgadnąć 🙂 Oczekiwałam oczywiście, że zostanę w tej pięknej dla mnie kwestii doceniona… za to, że jestem super mamą. Oczywiście nie mam tu na myśli oczekiwań wobec synka, który jest zbyt mały żeby wiedzieć o tym dniu. Chodzi mi o męża. No i mam problem, bo z jednej strony oczekuję, aby mąż docenił mnie jako matkę, a z drugiej strony myślę sobie, że przecież sama czuję, że jestem świetną mamą i po co mi na to dowody w postaci kwiatów, czekoladek czy laurki.
    Tak… mąż nic nie przygotował na tę okoliczność 🙂 Kwiatów po urodzeniu synka też nie dostałam… I teraz pytanie: oczekiwać wobec męża takich dowodów czy nie? Czy to już mój „niedojrzały” wymysł?
    Tak szczerze, to dzisiejszy dzień dał mi do zrozumienia, że może powinnam się bardziej starać, aby mąż mnie zauważył? Proszę o poradę. Może się po prostu użalam… i przesadzam.
    Pozdrawiam i miłego dnia 🙂

    Odpowiedz
    • Anna Wisłowska napisał:

      Witaj Ewa.

      Każda z nas ma swoje oczekiwania i pragnienia jak chciałaby, by okazywano jej uczucie. W tym nie ma nic złego ani niedojrzałego. Problem pojawia się wtedy, gdy oczekiwanie nie jest przekazywane tej osobie, od której chciałybyśmy dar otrzymać:) Nie wiem czy mówiłaś to mężowi wprost,ale jeśli nie to moja propozycja jest taka: Kiedy będziecie mieli przestrzeń tylko dla siebie (a często przy dzieciach trzeba się o to postarać)zadaj mu pytanie „Kiedy czujesz się przeze mnie kochany?”, a kiedy już poznasz jaki jest jego język miłości, powiedz mu kiedy Ty czujesz się przez niego kochana np ” Uwielbiam jak dajesz mi kwiaty i czekoladki. Czuję się wtedy doceniona i szczęśliwa… A następnym razem przed konkretną uroczystością obejmij go i powiedz ” Kochanie jak byłoby cudownie dostać od Ciebie kwiaty jutro..” Najwięcej bólu sprawiamy sobie myśląc, że skoro muszę mu mówić, to nie jest dane z serca. Jest dane, sama to poczujesz. Jeśli jednak on to zignoruje, to możesz, go zapytać dlaczego.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz używać tagów HTML i atrybutów: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

« wstecz