Jak obudzić w sobie wilczycę?

wilczyca1

W różnych momentach mojego życia czerpałam siłę z koncentrowania się na mocy zwierząt i uczenia się od nich tego, co mają nam do przekazania o życiu.

Wielką motywację czerpię z postawy wilków. W tym artykule, chcę Ci pokazać jak możesz obudzić w sobie wilczycę. Jak wzmacniać te cechy, które ona reprezentuje.

NB1

Wilczyca w nas symbolizuje głębokie połączenie z instynktem życia, z podążaniem za intuicją. Przypomina nam, jak ważne jest wsłuchanie się w wewnętrzne impulsy i podążanie za nimi z zaufaniem. Wilki pomimo zagrożenia nie koncentrują się na lęku o przyszłość. Żyją w pełnym zaufaniu do własnego instynktu. Zastanów się nad tym na ile  masz zaufanie do swojej wewnętrznej mądrości, a na ile w życiu pozwalasz, by lęk przejął kontrolę nad twoimi decyzjami? Następnym razem, gdy poczujesz impuls, który kieruje Cię w stronę pragnień, działaj nim wkradną się wątpliwości.

nb2

Wilczyca ma też głęboki apetyt wolności. To luksus na który wiele z nas sobie nie pozwala. Same zmuszamy się do robienia rzeczy, które są wbrew nam samym, tłumacząc to zasadą powinności. Jest to dobry moment, by zastanowić się, w jakich aspektach życia obecnie czujesz się jak w pułapce? Czy żyjesz w sposób, który najlepiej pasuje do Ciebie? Co wspiera twoja ekspresję samej siebie? Jeśli potrzebujesz czasu dla siebie, by ponownie odkryć swoją głęboką pasję w życiu nie czekaj na sprzyjające warunki, tylko sama daj sobie czas na tą potrzebną refleksję.

nb3

W relacjach z innymi wilcza moc uwrażliwia Cię na poczucie zagrożenia. Warto abyś zastanowiła się nad tym, przez kogo czujesz się osaczona w swoim życiu? Komu pokazałaś, że można Ci wejść na głowę? Czy jesteś gotowa by określić granice i się ich trzymać? Jeśli tak, to pozwól sobie poczuć moc, która płynie z postanowienia, że od teraz wybierasz troszczyć się o siebie i jesteś gotowa pokazać innym jak mają Cię traktować. Nie potrzebujesz do tego agresji, ale określenia na co będziesz się godzić w relacjach.

nb4

Jedna z ważniejszych wilczych lekcji to odkrywanie potrzebnych nam zasobów nawet w ciemnościach. Wilki uczą nas jak wkraczać w nieznane z poczuciem zaufania do intuicji i z pewnością siebie. Zachęcają nas, żebyśmy zmierzyli się ze swoim lękiem podążając nieodkrytym dla siebie dotąd szlakiem. W obliczu różnych wyzwań życia często zadaję sobie pytanie ”Jak zaadoptować się do nowej sytuacji i wykorzystywać swoje zasoby mądrze?” W ciemnościach kryje się ogromny potencjał. Czy jesteś gotowa go dostrzec?

nb5

Na koniec zastanów się kto jest częścią twojej watahy? Jakie osoby w twoim życiu staną za Tobą murem. Kto jest częścią twojej rodziny, którą pragniesz wspierać i która jest przy Tobie niezależnie od okoliczności? Przyjemniej jest latać, gdy ma się u swojego boku odpowiednie towarzystwo, które kocha Cię bezwarunkowo. Nawet jeśli bliscy nas wkurzają, to i tak nie zmienia faktu, że stoją u naszego boku i gdy tylko jesteśmy w potrzasku, są gotowi wyciągnąć do nas rękę. Poczuj moc, która od nich płynie.

Niech wilczyca w Tobie zaprowadzi Cię do miejsc, o których nawet nie śniłaś.

Co robić, gdy jesteś martwa od środka?

kim-jestes

Masz wrażenie jakbyś żyła życiem kogoś, kogo nawet już nie znasz.  Martwa od środka, tak jakby życie straciło cały swój smak. Otoczenie wydaje Ci się znajome, ale Ty sama sobie wydajesz się obca.

Szukasz sposobu, by to wszystko rozgryźć, ale pogrążasz się  w tym jeszcze bardziej. Kończysz dzień z myślą, że już nic więcej na Ciebie nie czeka.

Parę lat temu doszłam do miejsca w którym wszystko wydawało się walką i zmaganiem. Im bardziej starałam się poprawiać wszystko wokoło, pogrążałam się jeszcze bardziej. Zaczęłam doświadczać wielkiej pustki. Zamroziłam w sobie tyle uczuć, że nawet zapomniałam jak to jest płakać.

Jeśli i Ty znajdujesz się teraz w podobnym miejscu, zebrałam dla Ciebie kilka wskazówek, które możesz wypróbować, by znów rozbudzić w sobie iskrę życia.

NB1

Pierwszy krok to przyznanie się przed samą sobą, że jesteś w miejscu w którym nie chcesz być. Pomimo, że myśli prowadzą Cię do szukania winnych, do długich analiz, dlaczego jesteś tu, a nie gdzie indziej, pamiętaj, że w głowie nie odnajdziesz tego czego pragniesz.  Im bardziej starasz się wymyślić rozwiązanie, nawet proste rozwiązania się nie pojawiają. Zastanawiając się nad tym co dalej, wzbudzasz w sobie jeszcze większy opór i jeszcze bardziej ukrywasz się w swojej skorupie. Wystarczy twoja świadomość, że zamroziłaś w sobie uczucia. Ciągłe rozmyślania wyczerpią Cię jeszcze bardziej (na to przyjdzie czas później).

nb2

Pustka świadczy o tym, że bardzo oddaliłaś się od siebie. Im dalej od siebie jesteś tym większa powstała rana.  To oznacza, że powrót do zdrowia będzie trwał dłużej. To jest czas rekonwalescencji a nie rozwiązywania wszystkich problemów, które wydaje Ci się że musisz teraz rozgryzać. Teraz celem jest rozbudzenie samej siebie. Kiedy ja byłam w tym stanie powiedziałam do siebie “Wiem, że są różne sprawy, które chciałabyś zmienić i relacje które chcesz wzbogacać, ale jeśli teraz nie skupisz się na chwili obecnej, na dostarczaniu sobie drobnych przyjemności nie będziesz miała siły, by wprowadzić jakiekolwiek zmiany”. Moim celem stało się mówienie tak, gdy myślę tak i mówienie nie, gdy myślę nie. Zacznij od bycia autentyczną.

nb3

Przyjrzyj się dominującym myślom o twojej sytuacji.”Pogubiłam się i nie wiem co zrobić. Nie wiem jak to zmienić.” Ta opowieść jest dla Ciebie prawdziwa, ale sprawia, że kręcisz się w koło. Znajdź myśl, która daje Ci ulgę, która nie ciągnie cię w dół. Taka, która zmniejsza opór. “Będąc w takim stanie, nie znajdę rozwiązania. Wzmacniając mój opór oddalam się od siebie jeszcze bardziej. Skupię się teraz na odkryciu tego, co sprawia mi radość i tylko tego będę się trzymała”.

nb4

Nie myśl o tym czy możesz zacząć od nowa. Zacznij z tym co masz. Zacznij od tego wobec czego nie odczuwasz oporu, od tego co przychodzi Ci lekko. Co w tym momencie jesteś w stanie osiągnąć? Zejdź z konia na którym jedziesz, który prowadzi Cię po ścieżce starych schematów. Pokaż mu nową drogę i wytrwale prowadź go na niej przez kolejne miesiące. Ja w tym czasie tańczyłam codziennie, pozwalałam sobie przeżywać emocje,gdy się pojawiły, skupiłam się na rozbudzaniu swoich zmysłów. Skupiłam się na tym jak odczuwałam smaki, wczuwałam się w kontakt z naturą. Uprościłam swoje doświadczenia i to był początek mojej rekonwalescencji. Gdy nabrałam siły wtedy określiłam czego pragnę i tworzyłam plan realizacji.

Daj szansę życiu w sobie, by się rozbudzić.

Jak nieświadomie usprawiedliwiamy wykorzystanie?

jak usprawiedliwiamy gwałt


Usprawiedliwiamy mężczyzn często nie zdając sobie z tego sprawy. Powtarzamy zasłyszane zdania, których strzała skierowana jest wprost w nasze serce.

 

Ale co właściwie usprawiedliwiamy. Gwałt, naruszenie naszych granic cielesnych.

Myślisz pewnie teraz, że zwariowałam. Nim to ocenisz przeczytaj ten artykuł do końca.

 

Niby niewinna sytuacja. Film o nastolatce, która wchodzi w dorosłe życie. Pewnej nocy jedzie ze znajomymi na imprezę. Pije alkohol, przytula się na parkiecie z chłopakiem, którego znała ze szkoły. Oboje płyną na burzy hormonów i znieczuleni alkoholem lądują na łóżku w jednym z pokoi. Dzielą namiętne pocałunki aż w pewnej chwili dziewczyna mówi: Nie….Na więcej nie jestem gotowa. On nie reaguje ani na słowa, ani na odpychanie z jej strony. Korzysta z jej ciała nie zważając na to, że ma do czynienia z żywą czującą istotą. Zostawia ją tam jak opakowanie po niedawno zjedzonym batoniku.

 

Co się dzieje dalej? Przed telewizorem z ust kobiet padały zarzuty typu: Sama się o to prosiła. Sama jest sobie winna. Mogła nie pić. Powinna była wiedzieć, że picie przy obcych tak się może skończyć. Mogła ubrać się jak zakonnica to by teraz nie płakała.

 

Mieszał się we mnie szok z dziką wściekłością. Naprawdę wierzycie w to co mówicie?

Jako kobieta, jako człowiek, żona i matka nie mogę tego zostawić bez echa.

Chcę Ci pokazać wielką pułapkę, która się kryje za takim podejściem do sprawy.

 

NB1

 

Sama się o to prosiła. Kiedy? W momencie, gdy wypiła pierwszy kieliszek, gdy wsiadała z chłopakami do auta? A może, gdy podjęła decyzję o wyjściu na imprezę? A może wtedy, gdy pierwszy raz ubrała bluzkę z dekoltem? Idąc tym tropem okaże się, że bycie kobietą jest jednym wielkim znakiem “Zapraszam do gwałtu”. 

nb2

Nakręciła go? Tak? Uwodzimy się wzajemnie, kobiety są w tym bardziej zmysłowe a mężczyźni bezpośredni. Wzajemnie czerpią z tego przyjemność. Czy uwodzenie oznacza zgodę na współżycie? Oboje się nakręcali, ale czy to oznacza, że mężczyzna jest zwierzęciem kierowanym instynktem i nie ma wolnej woli. Jest tak tępy, że nie rozumie słowa NIE? Nie umie się wycofać? Mózg ma dwie funkcje on i off. Jeśli zasilił męski narząd tak samo jest w stanie wprowadzić go w stan uśpienia. I nie jest to nic trudnego, wymaga podjęcia decyzji i szacunku do drugiej żywej istoty. Jestem nakręcony, ale wybieram się zaspokoić inaczej skoro ty nie chcesz.  Mężczyźni, którzy szanują siebie i kobietę, tak właśnie postąpią.

 

nb3

Gdyby nie piła. Ja nie raz piłam alkohol na imprezach. Czy to daje innym prawo do wykorzystywania mnie bez mojej zgody? Ile razy byłaś na imprezie? Ile razy wróciłaś do domu wstawiona? Ile razy trafiłaś na gwałciciela? Była napruta jak worek. Aha czyli to jest zaproszenie innych do dalszej zabawy. Czyli jak śpimy lub jesteśmy pod wpływem narkozy to można robić z nami co się chce?

 

nb4

A co do stroju: Idąc dalej tym tropem okazałoby się, że kobiety na plażach, u lekarza przy rutynowym badaniu i w pracy w krótkich spódniczkach powinny ciągle padać ofiarami gwałtów, bo stwarzają idealne warunki dla sprawcy.

 

Czy ktoś ma odwagę spojrzeć tej dziewczynie w jej oczy pełne łez, w jej zranioną duszę, w wzgardzone ciało i powiedzieć  “Jesteś sobie winna”? Co nami kieruje, że wypowiadamy takie osądy bez zastanowienia. Pomyślcie o swoich córkach, przyjaciółkach, kuzynkach. Każda z nas kiedyś może paść ofiarą gwałtu. Nigdy więcej nie usprawiedliwiajmy mężczyzny, który dopuścił się gwałtu, zrzucając winę na kobietę.

 

Jeśli ktoś skrzywdził Cię w ten sposób pamiętaj, że niczemu nie jesteś winna. To sprawca jest w 100 procentach odpowiedzialny za naruszenie twoich granic. Nie mogłaś wiedzieć, nie mogłaś przewidzieć, że pod maską czarującego mężczyzny kryje się istota, która nie ma szacunku do kobiety i nie chce słuchać, gdy słyszy nie.

Dla tych, którzy wciąż mają wątpliwości:

Nie to nie, w każdym języku znaczy to samo. Gdy kobieta czy mężczyzna mówi nie to znaczy to dość, stop. Ten kto doszukuje się w tym zgody dawno już utracił kontakt z rzeczywistością.

Kobiety padają ofiarą gwałtu, bez względu na wiek, strój i miejsce i trzeźwość. Decyzja o skrzywdzeniu jest podejmowana przez sprawcę. Kobieta swoim zachowaniem nie czyni z niego gwałciciela. To aspekty w nim już ukształtowane sprawiają, że jest do tego zdolny.

Do wspólnego tańca trzeba zgody dwojga, do współżycia trzeba zgody dwóch stron, bez wyjątków.

Spotykając mężczyznę, idąc na imprezę pragniemy być uszanowane, chcemy spędzać miło czas i wiedzieć, że jesteśmy bezpieczne. Nigdy nie prosimy się o gwałt.

 

Myślę teraz o moje córce, która w przyszłości będzie doświadczała życia na tysiąc różnych sposobów. Pewnie nie raz pójdzie na imprezę, będzie próbowała alkoholu i całowała się z chłopakami. Czy jestem w stanie uchronić ją przed wykorzystaniem. Pewnie nie, ale będę chciała jej przekazać, że:

Pozna chłopaków, którzy będą traktowali ją z szacunkiem i takich dla których jej odmowa nie będzie miała wielkiego znaczenia. Na szczęście to będzie mniejszość. Że nie będzie w stanie rozpoznać ich po wyglądzie, sposobie zachowania. Dopiero w sytuacji, gdy odmówi pokażą do czego są zdolni. Możliwe, że zaproponuję jej lekcje samoobrony, żeby poćwiczyła jak się zachować, gdy silniejszy od niej ją przytrzymuje.  I przede wszystkim, że NIE znaczy NIE a osoba, która chce nas skrzywdzić zawsze znajdzie sobie powód. 

DZIĘKUJĘ ZA TWOJĄ UWAGĘ.

Co robić, gdy zgubisz radość?

co robić, gdy zgubisz radość
Czy znasz te dni, kiedy obezwładnia cię gryzące poczucie dyskomfortu?

 

Coś ci jest, ale sama nie wiesz co. Zgubiłaś radość po drodze a przecież jeszcze wczoraj tu była. Niby nic wielkiego się nie stało, od wczoraj żadnych niepokojących wydarzeń a jednak  w twoim wnętrzu płonie wulkan.

 

Myślisz sobie, to pewnie pogoda? A może zmiany hormonalne, w końcu jestem kobietą. Aż w końcu wpadasz na pozornie genialny pomysł “To podświadomy problem, który muszę rozwikłać”.

W efekcie kolejne godziny spędzasz na szukaniu przyczyn i możliwe, że niektóre interpretacje wydają Ci się niezwykle fascynujące i doprowadzą Cię do “aha moment”.

 

Twój głos wewnętrzny ma niezłą zabawę przechodząc od krytyka, do nakazującego rodzica.

“Co się z tobą dzieje, weź się w garść kobieto. Powinnaś teraz…” Brzmi znajomo?

 

Pomimo, że wiele cennych odkryć możemy dokonać po drodze, to nie zmienia faktu, że w takie dni jest to niezwykle wyczerpujące.

Chciałam Ci zaproponować trochę inne podejście do sprawy.

 

NB1

Wsłuchaj się w  listę, która następuje po wyrazie “Powinnam…” i zwróć się do siebie tymi słowami:

Może i powinnam teraz wypełnić całą listę o której mi mówisz, ale tym razem nic z tego. W tej chwili najważniejsze jest żebym się o siebie zatroszczyła. Wybieram dziś być dla siebie łagodną i niczego nie będę na sobie wymuszała. Jeśli moje ciało i dusza uzna, że najlepiej będzie położysz się spać, to tak zrobię. Taki dzień jak ten i moje uczucia nie są niczym, czego powinnam się wstydzić lub pozbywać. Doświadczam dziś siebie w takiej formie i moja jedyną powinnością jest to, co sama uznam za ważne.

 

nb2

Pytanie” dlaczego?” zamień na “czego w tej chwili potrzebuję?”, co mogę sobie dać w tej właśnie chwili.

Mój głos wewnętrzny brzmiał dziś mniej więcej tak: Dlaczego nie masz siły, przecież dopiero co przespałaś całą noc? Dlaczego tak się teraz czujesz, przecież masz dziś do opublikowania artykuł? A co z twoją listą pilnych zadań do wykonania, kto je teraz zrobi? Nie możesz sobie pozwolić na gubienie radości w taki dzień i to jeszcze bez wyraźnej przyczyny.

Oto moja odpowiedź: Mam prawo nie mieć siły, bez wyraźnej przyczyny. Mam prawo zmieniać plany, jeśli przyniosą mi więcej szkody niż pożytku, a tak jest właśnie w taki dzień jak ten. Mam prawo nie wiedzieć czemu i nie chcieć drążyć tematu. Mam prawo dać mojej głowie odpocząć. I przede wszystkim jeśli będę teraz zaspokajała potrzeby innych kosztem mnie samej, nie wyjdzie to na dobre żadnej ze stron.

 

nb3

Pod żadnym pozorem nie szukaj radości. Jesteśmy od najmłodszych lat szkoleni żeby likwidować dyskomfort, kiedy tylko się pojawi. Dochodzi do takich absurdów, że zatracamy naturalną umiejętność przepuszczania przez siebie smutku, żalu lub innych uczuć określanych jako niewygodne (polecam Ci cudowną bajkę dla dzieci “I w głowie się nie mieści”). Każda emocja jest ważna. Jeśli pozwolisz jej przepłynąć naturalnie bez wzmacniania jej wewnętrznym monologiem, sama będziesz zaskoczona jak szybko znów zatopisz się w stanie radości. TAK PO PROSTU, BEZ WYRAŹNEJ PRZYCZYNY. Radość nie potrzebuje powodu żeby istnieć w tobie.

 

nb4

I na koniec celebruj wszystko czego  nie zrobiłaś:

Oto moja lista:

Nie ugotowałam

Nie posprzątałam

Nie przygotowałam materiałów na najbliższy miesiąc

Nie zrobiłam połowy rzeczy z listy na dziś

Nie ułożyłam włosów i ……………..mam się z tym wszystkim dobrze, bez poczucia winy, tak po prostu.

A jak Ty radzisz sobie z dyskomfortem?

Co niepotrzebnie traktujesz jako swój błąd?

co niepotrzebnie nazywasz swoim błędem


Kiedy słyszysz słowo “sukces”, komórki mózgowe zaczynają szaleć. Kartoteki wspomnień wysuwają się, jedna po drugiej.

 

Wiesz doskonale czym sukces nie jest, ale czy na pewno?

 

Wiele się mówi o tym, jak go osiągnąć, dlatego oszczędzę tobie czasu i poruszę kwestię, która wydaje mi się znacznie ważniejsza.

 

Opowiem Ci  dlaczego to, co postrzegasz jako swoją porażkę, oddala Cię od osiągnięcia tego, co nazywasz sukcesem. No i oczywiście, w jaki sposób, skutecznie temu zaradzić.

 

No, to teraz zanurkujmy!

 

NB1

Mówisz: “Jestem beznadziejna, powinnam postąpić inaczej”. Oznacza to, że określasz kim jesteś, poprzez efekty swoich działań. Idąc tą drogą, nigdy nie będziesz w stanie postąpić inaczej, bo presja niepopełniania błędów skutecznie zamrozi twoje działania i efekty doprawi goryczą. W życiu nie ma znaczenia ile razy upadasz, ale czy się podnosisz. Twoje błędy, mówią tylko o strategii, którą wybierasz, a nie o tym, jaka jesteś. Każdy błąd to odkrycie kolejnego sposobu, jak czegoś nie robić. Jeśli coś jest dla ciebie ważne, to wytrwale zmieniaj strategię aż osiągniesz upragniony sukces. Zamiast surowo siebie oceniać, poszukaj błędów w strategii.

 

nb2

Reakcje innych przypisujesz głównie sobie. Od najmłodszych lat wmawia się tobie, że twoje szczęście zależy od akceptacji innych. Kiedy nie uda ci się przyciągnąć ich uwagi, odbierasz to bardzo osobiście. To co inni mówią i robią to projekcja ich własnej rzeczywistości. Stajesz się ofiarą niepotrzebnego cierpienia, jeśli obwiniasz się, na przykład za ich wybuchy agresji. Nawet jeśli popełniłaś gafę, to druga osoba decyduje o jakości i intensywności swojej reakcji. Ich reakcja to nie jest twój błąd! Wystrzegaj się jedynie, dolewania oliwy do ognia.

 

nb3

Czas smutku i złości pragniesz wysłać w najdalszy zakątek ziemi, bez możliwości powrotu. Jednak prawdą jest, że uczucia stale przepływają przez ciebie niczym rzeka. Uczucia są częścią ludzkiego doświadczenia. Jeśli sądzisz, że sukces to  ciągłe odczuwanie jedynie spokoju, to padłaś ofiarą podłej manipulacji. Emocje są ulotne a spokój, którego szukasz to stan umysłu, ducha i ciała, dlatego masz do niego dostęp nawet w chwilach smutku. Spokój to przekonanie, że niezależnie od okoliczności, wszystko uda się zrobić jak najlepiej. Połącz emocje ze spokojem w tobie. To jest przepis na sukces.

 

nb4

Lęk traktujesz jako swojego wroga, ale czy słusznie? Bez wątpienia jest to wyjątkowa emocja, ponieważ najczęściej pozwalamy jej przejąć kontrolę nad naszym życiem.  Jeśli chcesz zmiany, to pozwól, aby prowadziły Cię twoje wartości i doprecyzowane marzenia. Stawiaj je w pierwszym rzędzie. Działaj pomimo lęku.  Żeby to zrobić skutecznie, zawsze miej przed oczami wyraźny obraz swoich pragnień. Pamiętaj, że lęk towarzyszy odwadze, zwłaszcza na początku jej drogi.

 

Mając właściwą perspektywę swoich doświadczeń, jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia sukcesu.

 

Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub lub podziel się z innymi.