Jak poradzić sobie z presją czasu?

Jak poradzić sobie z presją czasu


Masz wrażenie, jakby coś Cię goniło. Wciąż w głowie słyszysz znajomy głos : Powinnam już mieć to gotowe!Dlaczego wciąż z tym zwlekam, jak mam się z tym wszystkim wyrobić?

 

W rezultacie „krew Cię zalewa”, niepokój sięga zenitu a zadanie, jak leżało, tak leży.

 

Presja czasu to nic innego jak poczucie winy. OBWINIASZ SIEBIE, bo uważasz, że warunki, w których jesteś teraz są niewłaściwe i że już teraz, natychmiast powinno być inaczej. A skoro nie jest, to znaczy, że ty jesteś do kitu.

 

Poczucie winy jest ciężką emocją i trzyma Cię z dala od utrzymania wewnętrznego spokoju. Zamiast wydobyć z Ciebie siłę, miłość i skoncentrowanie na działaniu, karmi Cię ono lękiem, zwątpieniem i soczystą listą samooskarżeń.

 

Jest jedna rzecz, którą możesz zrobić, gdy odpala Ci się tryb presji czasu,

 

nastaw budzik na 5 minut, weź kartkę papieru i przepisz te słowa, aby potem czytać je przy każdej dobrej okazji:

 

” Kiedy popędzam siebie tracę niepotrzebnie zapał i energię. Mój wewnętrzny pełen samooskarżeń monolog nie sprawia, że fruwam z ekscytacji.

 

Wiem, że ważna dla mnie jest ta sprawa, którą się niepokoję, dlatego zamiast skupiać się na moich obawach ( do których mogę powrócić w każdej wolnej chwili) wybieram teraz skoncentrować się na jednym kroku, który przybliży mnie do realizacji zadania.

 

Wiem, że to do mnie należy wybór czy skupię się na niepokoju, czy na działaniu. Mogę działać nawet wtedy, gdy czuję lęk. Mój wybór jest silniejszy niż moje obawy.

 

Mogę przejść na drugi brzeg tylko wtedy, gdy zacznę iść a nie bez końca zastanawiając się, jak to będzie po drugiej stronie”.

 

Jak poradzić sobie po rozstaniu?

jak poradzić sobie po rozstaniu?


Każde rozstanie wiąże się ogromnym bólem
, który zdaje się nie mieć końca. Wyobrażenie o  powrocie do życia i byciu znowu szczęśliwą jest tak odległe jak drugi brzeg.

 

Czy jest jakiś sposób, aby  wzmocnić naturalny proces gojenia, nie rozdrapując przy tym ran? Kiedy ja cierpiałam po rozstaniu, odkryłam te o to sposoby i sama byłam zaskoczona, jak szybko moje serce się wyleczyło.

 

  • Jest zasadnicza różnica między wyrażaniem smutku a rozdrapywaniem ran.Ilekroć czujesz smutek, bądź wtedy dla siebie wyjątkowo wyrozumiała. Czujesz, że chcesz płakać popłacz, chcesz poleżeć lub po prostu poprzytulać się do przyjaciółki, daj sobie do tego prawo.Pamiętaj jednak, że kiedy bez końca wciąż opowiadasz o rozstaniu, zastanawiasz się nad motywami i wymyślasz byłemu partnerowi lub sobie sypiesz wtedy sól na ranę. NAPISZ O SWOIM BÓLU MAX 3 RAZY, OPOWIEDZ O NIM 3 RAZY, ale potem dla własnego dobra pozwól, aby smutek płynął i sama będziesz zaskoczona, jak naturalny proces leczenia pomimo bólu może przebiegać łagodnie i bez wewnętrznego konfliktu.

 

  • Cierpienie nasila się, gdy buntujesz się przez zmianami w twoim życiu. Ilekroć pytasz „Jak on mógł mi to zrobić?” ; „A może gdybym postąpiła wtedy inaczej, to dziś wciąż bylibyśmy razem”. Nie ma nic złego w zadawaniu sobie pytań, ale uzdrowienie tkwi we właściwych pytaniach. O ile nie masz maszyny czasu, to przestań zaprzątać sobie głowę historyjkami typu „co by było gdyby?” (chyba, że akurat jesteś w trakcie pisania bestsellera).     Oto trzy pytania, które  pomogą Ci w uzdrowieniu: ” Czy pamiętasz jakie słowa partnera rozpalały w Tobie ogień?”, ” Które z nich przełożyły się na rzeczywistość?” , „W które z nich chciałaś tak usilnie wierzyć, że ważniejsze stało się wyobrażenie o tym, co partner może Ci dać niż poznanie go naprawdę?”

 

  • Kiedy starasz się na siłę, aby druga osoba powróciła zadaj sobie pytanie ” Czy chciałabym być z kimś dlatego,bo to na mnie wymusił lub wzbudził we mnie poczucie winy?”,”Czy możliwe jest, abym podjęła świadomą decyzję czując, że druga osoba na mnie naciska?” To co leży po twojej stronie, to wyrażenie uczuć, chęci powrotu, ewentualnych przeprosin, jeśli uważasz, że przyczyniłaś się do rozstania a kolejny krok należy do partnera.

 

  • Pamiętaj, że nigdy nie jesteś sama i nadal masz przed sobą morze możliwości, nawet w najtrudniejszych okolicznościach życiowych. Nie sprawi to, że twoje cierpienie zniknie, ale pozwoli Ci zachować poczucie własnej wartości.

 

  • Przyjrzyj się swojemu przywiązaniu do bólu i przeszłych doświadczeń– uwalniaj je z każdym oddechem każdego dnia. Przywiązanie do żalu  niszczy  od środka. Odpuszczasz, kiedy przestajesz nosić ze sobą to,co już Ci nie służy, wszędzie gdzie się pojawisz. Jeśli spotkasz się z koleżanką, ból wciąż będzie obecny, ale to nie znaczy, że nie możesz czuć zadowolenia ze spotkania i wciąż nie może cieszyć Cię to, z czego zawsze czerpałaś radość. Unikaj pułapki -„skoro cierpię to już na zawsze i wszędzie, nic nie może już sprawić mi radości”.

 

Jeśli mimo to wciąż będziesz odczuwała ból i potrzebę stawania w jego obronie, zadaj sobie pytanie ” Kogo kocham bardziej- moje cierpienie czy siebie samą?”

 

Rana nie zagoi się z dnia na dzień. jeśli poczujesz już, że wyraziłaś cały smutek, wciąż pozostaną Ci wspomnienia, pamięć o partnerze. To, co ulegnie zmianie to postrzeganie osoby jako jedynego dostawcy szczęścia i ciągłego oczekiwania powrotu.

Jak poradzić sobie z lękiem przed odrzuceniem?

Jak przezwyciężyć lęk przed odrzuceniem


Wciąż szukasz oznak, że twój partner chce Cię zostawić. Jesteś tak pochłonięta szukaniem zapewnień o prawdziwości jego uczucia, że wciąż zastanawiasz się, co on mógł mieć na myśli. Cierpią na tym również inne aspekty twojego życia, ponieważ zostawiasz je na uboczu bez opieki.

 

Jeśli wciąż boisz się, że spotka Cię coś złego, twoje życie staje się podobne do poczekalni.

 

Bez zbędnych teorii pokażę Ci, jak możesz odzyskać zachwyt nad życiem i okiełznać swój lęk przed odrzuceniem.

 

1.Poznajesz życie nie poprzez plany, ale poprzez doświadczenia. Traktuj swoją relacje nie jak coś co musi trwać wiecznie,  pomimo wszystko. Opraw sobie w ramki ten tekst: „Każda moja relacja jest dzieleniem własnej pełni, radosnym poznawaniem, inspiracją, współpracą troską i celebracją chwili”.

 

2.Porzuć potrzebę poznania odpowiedzi na wszystkie pytania– czy to ten mężczyzna na całe życie? Skup się na tym czy relacja w takiej formie dzisiaj Ci odpowiada. Co mogłabyś zmienić dzisiaj, żeby wasza relacja mogła się rozwijać,  żebyście czuli się ze sobą dobrze.

 

3.Pamiętaj, że rozstanie nie jest porażką ani nie oznacza, że jest coś z Tobą nie w porządku. Smutek jest częścią ludzkiego doświadczenia, ale od Ciebie zależy czy będziesz się nim karmiła w nieskończoność, czy pozwolisz mu odpłynąć.

 

4.Myśl o swojej relacji jak o żywej energii, a nie o ostatecznym celu, który musisz osiągnąć, ani jak o przeszkodzie, którą musisz pokonać. Ważne jest to jak oboje się czujecie, a nie poczucie, jakbyście siebie posiadali na własność.

 

5.Nie możesz przygotować się na wszystko.  Nikt nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego w życiu. Bądź mniej pewna tego, co może się zdarzyć i dzięki temu staniesz się bardziej pewna siebie. Zakładając z góry, czego możesz się spodziewać po partnerze, zabierasz mu możliwość zmian, a sama przestajesz szukać sposobu, aby rozbudzić w nim to, czego może w sobie nie dostrzegać.

Jak podnieść poczucie własnej wartości?

Jak podnieść poczucie własnej wartości?


Twoja prawdziwa wartość nie ma nic wspólnego z tym, jakie są efekty twoich działań, a bardzo wiele ze sposobem, w jaki patrzysz na świat i jak traktujesz samą siebie.

 

Czy zdarzyło Ci się powstrzymać  przed wprowadzeniem zmian z obawy przed podjęciem złej decyzji?

Czy w  przeszłości godziłaś się na mniej, niż chciałaś, bo sądziłaś, że twoje marzenia to czysty egoizm?

Jeśli tak, to zapraszam Cię do przeczytania tego artykułu.

 

Jestem tu, żeby przedstawić Ci trzy najpotężniejsze trucizny dla twojego poczucia własnej wartości: obwinianie siebie za błędy, nazywanie siebie egoistką, poświęcanie się dla innych.

 

Rozprawimy się teraz z  każdą kolejno.

 

Błąd jest wtedy, gdy wiedząc,że coś nie działa, wciąż uparcie to powtarzasz. Wszystko inne to szukanie sposobów do osiągnięcia obranego celu. Jeśli stwierdzisz, że jakiś sposób jest nieskuteczny, szukasz nowego i z odwagą wprowadzasz go w życie. Pamiętaj, że obwinianie się za naturalny cykl życia blokuje cały twój potencjał.

 

Czym tak naprawdę jest egoizm?

 

Egoizm to wymaganie od innych, aby robili to, co uważasz, że będzie dobre dla nich i dla Ciebie. To zmuszanie bliskich, aby robili coś, co jest wbrew im samym, tylko po to, żeby inni nie poczuli się urażeni. Egoizm to manipulowanie poprzez poczucie winy – „Jak możesz umawiać się z koleżanką, kiedy ja tak źle się czuję?”

 

Spokojnie nie namawiam Cię do porzucenia innych i ignorowania ich potrzeb. Prawdziwe współczucie zaczyna się od brania innych ludzi pod uwagę. Jednak jeśli przez większość czasu porzucasz samą siebie , rezygnujesz z wyrażania siebie tylko po to, aby uniknąć konfliktu i niezadowolenia,  staje się to zaczątkiem urazy. Przestajesz już rozróżniać, co robisz z potrzeby serca, a co stało się poświęcaniem samej siebie.

 

Poświęcanie się dla innych występuje wtedy, gdy robisz coś z lęku, z potrzeby utrzymania relacji i uniknięcia konfliktu. Dążenie do bycia dobrą za wszelką cenę wynika z bolesnego osądzania samej siebie i poczucia niepewności.

Oto trzy sposoby, jak możesz podnieść poczucie własnej wartości, nie myśląc o sobie jak o egoistce.

 

  • Miej zawsze przy sobie prawdziwą definicję egoizmu „Egoizm to wymaganie od innych, aby robili to, co uważam, że będzie dla nich dobre,nawet wbrew im samym. Egoizm to próba odebrania drugiej osobie możliwości doświadczania szczęścia, kiedy ja akurat mam inne potrzeby”. Jeśli złapiesz się na potępianiu siebie lub ktoś inny zarzuci Ci egoizm, możesz podzielić się z nim tą definicją.

 

  • Pamiętaj, że w każdej chwili masz wybór między poświęcaniem się a świadomą współpracą. Twoja niepewność sprawia, że bierzesz odpowiedzialność za całe cierpienie wokół Ciebie i nim się obejrzysz, czujesz się przygnębiona i wyczerpana. A to pierwszy krok do wyolbrzymiania. Przekonanie, że to od Ciebie zależy sytuacja drugiego człowieka i jego samopoczucie, jest przejawem egocentryzmu. Bez wątpienia oddziałujemy na siebie nawzajem, ale każdy jest odpowiedzialny za swoje reakcje i wybory.

 

  • Podejdź do siebie z większym luzem i stawiaj sobie wymagania zgodne z rzeczywistością. Celem pokory jest wykroczenie poza twoje codzienne zmartwienia i rozumienie świata. Otwórz się na to , że jesteś częścią całości i każdy na tej planecie wciąż poszukuje i odkrywa własne prawdy. A nie da się zrobić tego inaczej, niż potykając się po drodze i ucząc się popełniając błędy. Klucz tkwi w wyciągnięciu właściwych wniosków i kroczeniu dalej naprzód.