Jak nieświadomie usprawiedliwiamy wykorzystanie?

jak usprawiedliwiamy gwałt


Usprawiedliwiamy mężczyzn często nie zdając sobie z tego sprawy. Powtarzamy zasłyszane zdania, których strzała skierowana jest wprost w nasze serce.

 

Ale co właściwie usprawiedliwiamy. Gwałt, naruszenie naszych granic cielesnych.

Myślisz pewnie teraz, że zwariowałam. Nim to ocenisz przeczytaj ten artykuł do końca.

 

Niby niewinna sytuacja. Film o nastolatce, która wchodzi w dorosłe życie. Pewnej nocy jedzie ze znajomymi na imprezę. Pije alkohol, przytula się na parkiecie z chłopakiem, którego znała ze szkoły. Oboje płyną na burzy hormonów i znieczuleni alkoholem lądują na łóżku w jednym z pokoi. Dzielą namiętne pocałunki aż w pewnej chwili dziewczyna mówi: Nie?.Na więcej nie jestem gotowa. On nie reaguje ani na słowa, ani na odpychanie z jej strony. Korzysta z jej ciała nie zważając na to, że ma do czynienia z żywą czującą istotą. Zostawia ją tam jak opakowanie po niedawno zjedzonym batoniku.

 

Co się dzieje dalej? Przed telewizorem z ust kobiet padały zarzuty typu: Sama się o to prosiła. Sama jest sobie winna. Mogła nie pić. Powinna była wiedzieć, że picie przy obcych tak się może skończyć. Mogła ubrać się jak zakonnica to by teraz nie płakała.

 

Mieszał się we mnie szok z dziką wściekłością. Naprawdę wierzycie w to co mówicie?

Jako kobieta, jako człowiek, żona i matka nie mogę tego zostawić bez echa.

Chcę Ci pokazać wielką pułapkę, która się kryje za takim podejściem do sprawy.

 

NB1

 

Sama się o to prosiła. Kiedy? W momencie, gdy wypiła pierwszy kieliszek, gdy wsiadała z chłopakami do auta? A może, gdy podjęła decyzję o wyjściu na imprezę? A może wtedy, gdy pierwszy raz ubrała bluzkę z dekoltem? Idąc tym tropem okaże się, że bycie kobietą jest jednym wielkim znakiem ?Zapraszam do gwałtu?. 

nb2

Nakręciła go? Tak? Uwodzimy się wzajemnie, kobiety są w tym bardziej zmysłowe a mężczyźni bezpośredni. Wzajemnie czerpią z tego przyjemność. Czy uwodzenie oznacza zgodę na współżycie? Oboje się nakręcali, ale czy to oznacza, że mężczyzna jest zwierzęciem kierowanym instynktem i nie ma wolnej woli. Jest tak tępy, że nie rozumie słowa NIE? Nie umie się wycofać? Mózg ma dwie funkcje on i off. Jeśli zasilił męski narząd tak samo jest w stanie wprowadzić go w stan uśpienia. I nie jest to nic trudnego, wymaga podjęcia decyzji i szacunku do drugiej żywej istoty. Jestem nakręcony, ale wybieram się zaspokoić inaczej skoro ty nie chcesz.  Mężczyźni, którzy szanują siebie i kobietę, tak właśnie postąpią.

 

nb3

Gdyby nie piła. Ja nie raz piłam alkohol na imprezach. Czy to daje innym prawo do wykorzystywania mnie bez mojej zgody? Ile razy byłaś na imprezie? Ile razy wróciłaś do domu wstawiona? Ile razy trafiłaś na gwałciciela? Była napruta jak worek. Aha czyli to jest zaproszenie innych do dalszej zabawy. Czyli jak śpimy lub jesteśmy pod wpływem narkozy to można robić z nami co się chce?

 

nb4

A co do stroju: Idąc dalej tym tropem okazałoby się, że kobiety na plażach, u lekarza przy rutynowym badaniu i w pracy w krótkich spódniczkach powinny ciągle padać ofiarami gwałtów, bo stwarzają idealne warunki dla sprawcy.

 

Czy ktoś ma odwagę spojrzeć tej dziewczynie w jej oczy pełne łez, w jej zranioną duszę, w wzgardzone ciało i powiedzieć  ?Jesteś sobie winna?? Co nami kieruje, że wypowiadamy takie osądy bez zastanowienia. Pomyślcie o swoich córkach, przyjaciółkach, kuzynkach. Każda z nas kiedyś może paść ofiarą gwałtu. Nigdy więcej nie usprawiedliwiajmy mężczyzny, który dopuścił się gwałtu, zrzucając winę na kobietę.

 

Jeśli ktoś skrzywdził Cię w ten sposób pamiętaj, że niczemu nie jesteś winna. To sprawca jest w 100 procentach odpowiedzialny za naruszenie twoich granic. Nie mogłaś wiedzieć, nie mogłaś przewidzieć, że pod maską czarującego mężczyzny kryje się istota, która nie ma szacunku do kobiety i nie chce słuchać, gdy słyszy nie.

Dla tych, którzy wciąż mają wątpliwości:

Nie to nie, w każdym języku znaczy to samo. Gdy kobieta czy mężczyzna mówi nie to znaczy to dość, stop. Ten kto doszukuje się w tym zgody dawno już utracił kontakt z rzeczywistością.

Kobiety padają ofiarą gwałtu, bez względu na wiek, strój i miejsce i trzeźwość. Decyzja o skrzywdzeniu jest podejmowana przez sprawcę. Kobieta swoim zachowaniem nie czyni z niego gwałciciela. To aspekty w nim już ukształtowane sprawiają, że jest do tego zdolny.

Do wspólnego tańca trzeba zgody dwojga, do współżycia trzeba zgody dwóch stron, bez wyjątków.

Spotykając mężczyznę, idąc na imprezę pragniemy być uszanowane, chcemy spędzać miło czas i wiedzieć, że jesteśmy bezpieczne. Nigdy nie prosimy się o gwałt.

 

Myślę teraz o moje córce, która w przyszłości będzie doświadczała życia na tysiąc różnych sposobów. Pewnie nie raz pójdzie na imprezę, będzie próbowała alkoholu i całowała się z chłopakami. Czy jestem w stanie uchronić ją przed wykorzystaniem. Pewnie nie, ale będę chciała jej przekazać, że:

Pozna chłopaków, którzy będą traktowali ją z szacunkiem i takich dla których jej odmowa nie będzie miała wielkiego znaczenia. Na szczęście to będzie mniejszość. Że nie będzie w stanie rozpoznać ich po wyglądzie, sposobie zachowania. Dopiero w sytuacji, gdy odmówi pokażą do czego są zdolni. Możliwe, że zaproponuję jej lekcje samoobrony, żeby poćwiczyła jak się zachować, gdy silniejszy od niej ją przytrzymuje.  I przede wszystkim, że NIE znaczy NIE a osoba, która chce nas skrzywdzić zawsze znajdzie sobie powód. 

DZIĘKUJĘ ZA TWOJĄ UWAGĘ.

Gdzie jest tamta dziewczyna?

tamta dziewczyna


Próbowałaś kiedyś odnaleźć tą dziewczynę, którą byłaś. Może chwilami czujesz  skrawki jej wspomnień, które przebijają się przez ciemną zasłonę, tego kim powinnaś być w oczach innych.

 

Tamta dziewczyna wiedziała, co ją porusza. Istniała od swojego pierwszego oddechu zatapiając się w nurcie życia.

 

Jednak Ci którzy ją kochali obrali sobie za cel, aby ją chronić, wtłaczając jej do głowy listę zasad,bez których rzekomo nie mogła być zaakceptowana.

 

Moja dziewczyna dowiedziała się, że chwilami śmieje się za głośno.

Jej kolor włosów odstaje od reszty, więc lepiej jeśli je zafarbuje.

Odmienne zdanie powinna wypowiadać, gdy nikt jej nie słyszy, bo przecież mogłaby kogoś urazić swoją prawdą.

Dowiedziała się, że to jaka jest może być odbierane jako niewłaściwe.

 

Pomimo pięknych doświadczeń, jej umysł utwierdził ją w przekonaniu, że to jaka jest nie wystarczy, by ją kochano. Zagłuszyła więc swój głos, wrażliwość ukryła w głębinach oceanu, aby nawet ona sama miała trudności, żeby ją odnaleźć.

 

Wyposażona w tabliczkę mnożenia i inne cenne umiejętności szkolne ruszyła w świat odkrywania miłości.

Dostała wszelkie umiejętności by prowadzić samochód, a tak niewiele uczono ją o związkach i miłości.

Uznała, że mężczyźni kradną  i łamią serca, i że należy szukać tego, który wreszcie je poskleja.

 

Spędzała godziny czekając, aż ktoś ją uwolni. Na głos, który pozwoli jej być sobą. Szukała wytchnienia od zgiełku powinności i reguł.

Szukała konia i jeźdźca, który wreszcie wyzwoli ją z masek, które przybrała i pokocha ją taką jaka jest naprawdę.

Tak jak się domyślasz, ani koń, ani jeździec, ani nawet anioł nie nadjechał.

 

Jeźdźcem była ona od samego początku a koń zwany życiem, czekał aż wreszcie obierze kierunek, który będzie w zgodzie z jej wartościami i sposobem odczuwania świata.

Przeszła długo drogę, która pozwoliła jej pozbyć się toksycznego poczucia winy, odkryć samą siebie na nowo i  oduczyć wszystkich bzdur, które przyswoiła o związkach. Dzięki temu po raz pierwszy pozwoliła się w pełni pokochać innym.

 

Kim jest dziewczyna, którą ukryłaś przed światem? Co musi się stać, żebyś pozwoliła jej być sobą?

Co robić, gdy zgubisz radość?

co robić, gdy zgubisz radość
Czy znasz te dni, kiedy obezwładnia cię gryzące poczucie dyskomfortu?

 

Coś ci jest, ale sama nie wiesz co. Zgubiłaś radość po drodze a przecież jeszcze wczoraj tu była. Niby nic wielkiego się nie stało, od wczoraj żadnych niepokojących wydarzeń a jednak  w twoim wnętrzu płonie wulkan.

 

Myślisz sobie, to pewnie pogoda? A może zmiany hormonalne, w końcu jestem kobietą. Aż w końcu wpadasz na pozornie genialny pomysł ?To podświadomy problem, który muszę rozwikłać?.

W efekcie kolejne godziny spędzasz na szukaniu przyczyn i możliwe, że niektóre interpretacje wydają Ci się niezwykle fascynujące i doprowadzą Cię do ?aha moment?.

 

Twój głos wewnętrzny ma niezłą zabawę przechodząc od krytyka, do nakazującego rodzica.

?Co się z tobą dzieje, weź się w garść kobieto. Powinnaś teraz?? Brzmi znajomo?

 

Pomimo, że wiele cennych odkryć możemy dokonać po drodze, to nie zmienia faktu, że w takie dni jest to niezwykle wyczerpujące.

Chciałam Ci zaproponować trochę inne podejście do sprawy.

 

NB1

Wsłuchaj się w  listę, która następuje po wyrazie ?Powinnam?? i zwróć się do siebie tymi słowami:

Może i powinnam teraz wypełnić całą listę o której mi mówisz, ale tym razem nic z tego. W tej chwili najważniejsze jest żebym się o siebie zatroszczyła. Wybieram dziś być dla siebie łagodną i niczego nie będę na sobie wymuszała. Jeśli moje ciało i dusza uzna, że najlepiej będzie położysz się spać, to tak zrobię. Taki dzień jak ten i moje uczucia nie są niczym, czego powinnam się wstydzić lub pozbywać. Doświadczam dziś siebie w takiej formie i moja jedyną powinnością jest to, co sama uznam za ważne.

 

nb2

Pytanie? dlaczego?? zamień na ?czego w tej chwili potrzebuję??, co mogę sobie dać w tej właśnie chwili.

Mój głos wewnętrzny brzmiał dziś mniej więcej tak: Dlaczego nie masz siły, przecież dopiero co przespałaś całą noc? Dlaczego tak się teraz czujesz, przecież masz dziś do opublikowania artykuł? A co z twoją listą pilnych zadań do wykonania, kto je teraz zrobi? Nie możesz sobie pozwolić na gubienie radości w taki dzień i to jeszcze bez wyraźnej przyczyny.

Oto moja odpowiedź: Mam prawo nie mieć siły, bez wyraźnej przyczyny. Mam prawo zmieniać plany, jeśli przyniosą mi więcej szkody niż pożytku, a tak jest właśnie w taki dzień jak ten. Mam prawo nie wiedzieć czemu i nie chcieć drążyć tematu. Mam prawo dać mojej głowie odpocząć. I przede wszystkim jeśli będę teraz zaspokajała potrzeby innych kosztem mnie samej, nie wyjdzie to na dobre żadnej ze stron.

 

nb3

Pod żadnym pozorem nie szukaj radości. Jesteśmy od najmłodszych lat szkoleni żeby likwidować dyskomfort, kiedy tylko się pojawi. Dochodzi do takich absurdów, że zatracamy naturalną umiejętność przepuszczania przez siebie smutku, żalu lub innych uczuć określanych jako niewygodne (polecam Ci cudowną bajkę dla dzieci ?I w głowie się nie mieści?). Każda emocja jest ważna. Jeśli pozwolisz jej przepłynąć naturalnie bez wzmacniania jej wewnętrznym monologiem, sama będziesz zaskoczona jak szybko znów zatopisz się w stanie radości. TAK PO PROSTU, BEZ WYRAŹNEJ PRZYCZYNY. Radość nie potrzebuje powodu żeby istnieć w tobie.

 

nb4

I na koniec celebruj wszystko czego  nie zrobiłaś:

Oto moja lista:

Nie ugotowałam

Nie posprzątałam

Nie przygotowałam materiałów na najbliższy miesiąc

Nie zrobiłam połowy rzeczy z listy na dziś

Nie ułożyłam włosów i ……………..mam się z tym wszystkim dobrze, bez poczucia winy, tak po prostu.

A jak Ty radzisz sobie z dyskomfortem?